Powrót

Cebula

niedziela, 29.stycznia.2012, 01:06
Skrzypi w mnie samotność, jak ślad ludzkiej stopy odciśnięty na śniegu, ta zimna noc i szklące się na szybach spojrzenie, chuchnięcie jak tęsknota za odrobiną ciepła za odrobiną przymarzniętej czułości...

Pewnego razu uczeń zapytał mistrza:
- powiedz jak odnaleźć sens życia i prawdziwą miłość ?
Mistrz wziął do ręki cebule podał uczniowi i kazał mu ją obrać łuska po łusce. Chłopiec najpierw ściągnął zewnętrzną cienką suchą osłonę po czym zaczął odłupywać następne jej kwałki. Im bardziej zagłębiał się w wnętrze warzywa, tym bardziej zapach cebuli sprawiał że łzawiły mu oczy. Gdy obrał już całą spostrzegł że w środku jest pusta. Mistrz odrzekł:

- widzisz podobnie jest z naszym życiem,  traktujemy je jako całość, zbiór wielu łusek które otaczają nasze ja. Łusek jest wiele są to nasze doświadczenia, przyzwyczajenia, przeżycia, nauka, marzenia i wszystko to co wydaje się że tworzy nas i nasze życie. Na końcu budujemy cienką skorupkę bezpieczeństwa którą nazwywamy przeszłością. Jednak te wszytkie łuski to tylko złudzenia jeśli zaczniesz je odrzucać odnajdziesz siebie. Nie jest to łatwa droga, gdyż im bardziej odrzucasz to co nabliżej Ciebie tym bardziej cierpisz jak zapach cebuli gdy podrażniał Twoje oczy. Zobaczyłeś też że cebula w środku jest pusta, lecz coś ci pokażę. 

Mistrz wział do tęki drugą cebule i przekroił ją na puł aby zaoszczędzić uczniowi ponownej męki obierania, po czym pokazał mu wnętrze. Tym razem z pustki którą wcześniej widział uczeń wyrastał młody zielony pęd, mistrz powiedział:

- Odnaleźć sens życia to odrzucić wszystkie złudzenia, zobaczyć w sobie pustkę jaką jest nasza obecność. Sprawia to wiele cierpienia lecz to właśnie z tej pustki jaką my jesteśmy wyrasta zawsze nowe życie. Na tym polega włąśnie miłość, aby stać się pustką z której przy odrobinie ziemi, słońca i wody wyrasta nowe życie...

Napisałem tą opowieść w zimną noc, w wygodnym fotelu stukając palcami w klawiaturę. Nie chcę aby była dla kogo kolwiek jakąś wiedzą, jakąś lekcją bo stało by się to wtedy kolejną łuską w jaką ubierzecie siebie.

Powracam do pustki, do ciszy, do domu - do siebie!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


13 komentarzy
Następne 1 Poprzednie

lapide lapideniedziela, 29.stycznia.2012, 01:47
91.206.65.45

Ja już to zrobiłam, i teraz ciężko mi z tego pudełka wyjść.

lapide lapideniedziela, 29.stycznia.2012, 01:58
91.206.65.45

Och, tak... to bardzo możliwe, i tak łatwo przyswajalne ale ciężkie w praktyce bo strach przyjaźni się ze złem i raczej będzie mi to utrudniał.

kareneczka Karenniedziela, 29.stycznia.2012, 02:05
93.175.71.79

Masz rację, to nie zależy od czasu...ale chyba muszę doświadczyć by znów móc uwierzyć.

Sama nie znajdę miłości, to miłość znajdzie mnie. Tak mi się wydaje że w moim życiu jako takim nie ma miłości ona zawsze przychodzi z zewnątrz... Bo darzymy nią kogoś z zewnątrz i wprowadzamy tego kogoś wraz z nią do naszego pustego życia. A ona jak dezodorant w zamkniętej przestrzeni dyfuzją rozprzestrzeni się na całej szerokości, wysokości i głębokości. :)
Teraz jej nie ma.

A w środku cebuli nawet w tej pustej przestrzeni coś jest. Zapewne dusza, której nie widać. Albo małe cząsteczki, których nie widać, a które określają nasze ja: charakter itd itp.
Bo duchy istnieją i tego jestem pewna. :D

silentphantasmagory Agataniedziela, 29.stycznia.2012, 02:59
89.191.147.127

My jesteśmy tymi łuskami tej cebuli nie możemy się ich pozbyć nawet żeby zobaczyć co jest w środku. Kreuje nas nasz przeszłość i to jakie mamy zdanie os samych sobie. Nic więcej, bynajmniej tak mi się wydaje :)
Pozdrawiam ^^

kosmyk Skrypt-perelkowyniedziela, 29.stycznia.2012, 07:16
83.238.226.152

Staję sie Twoją wierną ulubienicą.
Piękne...
Piękne.

przebudzenie przebudzenieniedziela, 29.stycznia.2012, 12:12
188.47.117.136

Im człowiek bardziej poznaje siebie, jest w stanie określić mniej więcej jak mało jeszcze o sobie wie. Sama pustaka, nie jest zwyczajnym brakiem czegokolwiek, a raczej nadzieją na to, czego na razie nie możemy dostrzec.
Chciałabym iść przez życie z zamkniętymi oczami. Chciałabym móc raz chociaż raz dostosować swoje ciało do umysłu, do tego, co mogę odczuwać, ale nie zmysłami. Raz tylko pozostawić w swoim życiu pustkę. Bardzo prostą i wyraźną. Jak najbardziej.

I tak jest. Mimo, że dążymy do tego, dążymy do pełni, stąpamy po wybrakowaniach, po nadobjętościach, przelewach, brakach i powodziach.

Powiedz mi Czarodzieju, czy warto mówić, co chce się robić? Jak? Dostrzegam w swoim życiu coraz więcej, a coraz mniej chcę o tym mówić. To nazywasz tą kiełkującą drobiną?

empire empireniedziela, 29.stycznia.2012, 17:35
95.178.73.228

jak się mieszka w ruderze, to najczęściej chce się z niej wynieść :)

empire empireniedziela, 29.stycznia.2012, 17:39
95.178.73.228

moje. zdjęcie nowe, już się ogarnęłam. jakiś czas temu nie było dobrze, ale teraz już przestaję narzekać

evangeline Evangelineniedziela, 29.stycznia.2012, 19:40
178.216.89.149

Masz rację, dobrze to ująłeś- jestem lunatykiem. Takiego określenia mi brakowało. W takim razie nie wiele zdziałam będąc w innym świecie. Ale gdy ktoś rogości się wygodnie w Twojej głowie i nie ma zamiaru wyjść to raczej nic się nie poradzi. Z drugiej strony nie chcę go wyganiać...

Co do Twojej opowieści, nie wiem czy mogę się do końca zgodzić z tym, że jesteśmy pustką. Prędzej uznałabym nas za naczynia. Można uwarzyć w nas truciznę, możemy być dla kimś kojącym balsamem lub po prostu zwykłym kubłem na odpadki społeczeństwa. Najważniejsze jednak czym się zapełnimy. Niedawno wylałam z siebie gorycz, teraz powoli zapełniam to nadzieją i coraz większą dawką optymizmu.
I tego życzę Tobie. Optymizmu.

Ariadna Ariadna.niedziela, 29.stycznia.2012, 20:53
89.76.31.8

Och, bezczelnie się nie oznaczyłam w poprzedniej notce, nie pozostawiając możliwości odpisania. Wybacz.

Samotność nieodłączną częścią naszego życia.
Od nas zależy co zobaczymy w zwykłych rzeczach, przedmiotach. Ale czy właśnie nie chcemy tak często widzieć pustki? To idealna wymówka na nasze narzekania, niepowodzenia, przeciwności losu, prawda?

anyway Kamilaponiedziałek, 30.stycznia.2012, 20:02
178.183.235.68

Ehh..gdybym jeszcze potrafiła to zrobić ,to wszystko byłoby w porządku..

karol-cia1 carolajnax3sobota, 4.lutego.2012, 17:57
83.8.196.114

Dziękuję ,że uświadomiłeś mi ile łusek mam na sobie.

lorelei A.środa, 8.lutego.2012, 17:05
83.22.133.164

we mnie ostatnio wszystko skrzypi. a cebulą jestem chyba jedną z najgrubszych.
pozdrawiam,
A.

Mój Profil

Podlinkuj

Dodaj do ulubionych

brak kategorii (196)
wszystkie (196)



Lay&html by videl tylko dla czarodzieja


poznaj
pokochaj
księga
profil


2009
maj (7)
czerwiec (19)
lipiec (14)
sierpien (3)
wrzesień (3)
październik (10)
listopad (11)
grudzień (4)

2010
styczeń (5)
luty (1)
marzec (5)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (4)
lipiec (6)
sierpien (5)
wrzesień (3)
październik (5)
listopad (9)
grudzień (9)

2011
styczeń (8)
luty (7)
marzec (8)
kwiecień (3)
maj (4)
czerwiec (3)
lipiec (2)
sierpien (4)
październik (3)
listopad (2)
grudzień (9)

2012
styczeń (6)
luty (2)
marzec (6)
kwiecień (1)
maj (1)



ku-niczemuchora-na-leniasadtriiisoliipowazna-wariatkajuliettteinitiolola1554zakochana-w-swiecielililanajgorszamojanarkolepsjaczokusiowacherryladymanywayraziel180naszewspomnienieviviyouaretheonemissprymvidel

:
Blog Madaline
Mój profil
Sztuka




Dżem - Sen o Victorii