
|
|
riotousczwartek, 8.grudnia.2011, 22:00 109.192.121.42 |
|
gdybym miala prace, to chcialoby mi sie, uwierz. |
|
|
czwartek, 8.grudnia.2011, 23:48 89.228.232.51 |
|
Oceniono :) |
|
|
Margotpiątek, 9.grudnia.2011, 01:13 89.228.232.51 |
|
nie jestem w stanie nieważkości. upadam i nic nie mogę z tym zrobić.
|
|
|
Ariadna.sobota, 10.grudnia.2011, 07:53 89.76.31.8 |
|
Mamy swoje wzloty i upadki. Najmniejszy szczegół w szczęściu może spcyhać nas w dół. I na odwrót.
|
|
|
where-is-my-mindsobota, 10.grudnia.2011, 22:08 62.69.237.253 |
|
Wiesz, drogi Czarodzieju w moim przypadku nie jest to tęsknota za miłością ,bo tak owej nie doświadczyłam. Nigdy nie czułam czegoś tak wzniosłego ,aby za tym tęsknić. Owszem tęskniłam za kimś,ale są czasami takie uczucia nieodwzajemnione,które po kilku latach działania w jedną stronę potrafią tylko zdołować człowieka i wyzbyć go wszelkich wartości. Ja tak miałam. Odkąd skończyłam jakieś 9 lat w mojej głowie trwa nieustająca walka. Widzisz u mnie problemem jest zepsute dzieciństwo. Co z tego,że mam też te dobre wspomnienia,które czasami wywołują u mnie uśmiech skoro jedno złe ,wtedy w sumie nieświadome "przewinienie" doprowadziło do tego,że najzwyczajniej w świecie boję się bliższych kontaktów z ludźmi (szczególnie mężczyznami). Uciekam przed nimi i chyba już tak pozostanie. Co prawda mój pieprzony świat nie jest idealny,ale czasami próbuje się przełamać i jednać z ludźmi.
|
|
|
nienaturalnaniedziela, 11.grudnia.2011, 21:08 46.204.86.98 |
|
trwamy w stanie nieważkości, biernie obserwując wzloty i upadki otaczającego nas świata. |
|
|
Margotczwartek, 15.grudnia.2011, 23:08 89.228.232.51 |
|
wiem. to co napisałeś to prawda.. ale zapomniales o jednym elemencie. o tęsknocie za tym, co widzieliśmy przez okno na początku podróży.
|
brak kategorii (187)
wszystkie (187)



