szafa
poniedziałek, 5.grudnia.2011, 21:01
Patrzy na mnie szafa, gapi się bezlitośnie
wyrzuca mi swój bałagan... tak bałagan mojego życia.
nie lubię składać ubrań a jeśli już je składam to tylko na chwilę bo potem gdy zaczynam szukać czegoś tworzy się istne tornado tak potężne że często niektóre rzeczy wypadają...
Gdy będę miał żonę kupię sobie najwiekszą na świecie szafę aby wszytko wisiało na wieszakach abym nie musiał składać ubrań...
Tak wygląda moje życie to istny bałagan serca w ciasnej przestrzeni codzienności. staram się wszytko porządkować lecz gdy przychodzą nagłe uczucia wszystko trafia szlak... wszystko wypada na zewnątrz, nie mieści się na życiowych półkach.
Dlatego marzę o wielkiej szafie....
Miałem znów sen zaznaczam że na snach znam się za dobrze, to był sen symboliczny takie sny zdarzają się bardzo żadko ale wywodzą się z niewzykłych przestrzeni bardzo głęboko ukrytych w człowieku. Z pozoru wydają się być głupie i nie logiczne lecz mają tak naprawdę w sobie wiele mądrości. śniło mi się że znalazłem się w jakimś pomieszczeniu gdzie pewien człowiek pokazywał mi różne deski. Każda deska była symbolem jakiegoś życia wyjaśniał mi jak je rozpoznać. Widziałem też swoją deskę była wąską co znaczyło że jest podporządkowana czemuś ważnemu czemuś jednemu , że jest już obrobiona z tego co nie potrzebne. Szukałem w niej sęków które świadczą o tym co nie doskonałe co złe był jeden mały ale człowiek który mi opowiadał o niej zwrócił uwagę na jedną rzecz: ów deska była zakończona dziwnym sękiem który jakby z niej wyrastał i tworzył nie powtarzalny znak. nie wiem co on oznaczał człowiek z snu powiedział że to coś niespotykanego i rzadkiego i że z tego moża wybrać bardzo przydatną jedną drobinę.
Potem zapytałem czy mogłbym czy wolno mi zobaczyć deskę pewnej osoby, chciałem wiedziec jak wygląda jej życie, ten się zgodził lecz wykorzystał moją naiwność. Pokazał mi tylko narzędzie które służy do wygładzania krawędzi drewna ścierniania nie doskonałości, narzędzie było nowe i nie używane ..
Obudziłem się!
Zastanawiam się co to może znaczyć może to że życie o które pytałem jest w fazie tworzenia, wygładzania wszytskiego tego co przeżyło..
Tak już jest z moją szafą , bałagan jest bardzo twórczy dla mojej duszy...
Nastrój:
tagi: