pamięć
niedziela, 11.kwietnia.2010, 16:14
pamiętam jak kiedyś napisałem:
Katyń
Zakwitł miłością las
Powstał z ziemi opieczętowanych tłum
Wypełnił się już apokalipsy czas
Przez tysiące dziurawych głów.
Podniósł się z ziemi oficera trup
Nadchodzi świętych ciał Zmartwychwstanie
Z radości upadł w nowy grób
Szepcząc: „Wierzę w żywot wieczny amen”
Ciała wilgocią ziemi pachniały
Marszem ruszył oddział do nieba
Tłumy ludzi przez dziury spoglądały
Jak wielką ofiarę za wolność złożyć trzeba
Kiedy świat zapłoną nienawiścią
Oni z miłości karabin ściskali
Prowadzeni matki nocną modlitwą
Wśród tłumu pocisków do snu się kładli.
Nadzieja na wschód ich prowadziła
Wierzyli w honoru siłę
I droga nagle się skończyła
Gdy brat bratu wykopał mogiłę
w dłoni różaniec Związane ręce
Pistolet do głowy przyłożony
I upadło w ziemię Polskie serce
Jak kamień w ciemność rzucony
Piach milczał tylko drzewa szeptały
Aż poroniła gleba człowieka
No to co że dziś o tym pamiętamy
Skoro inni nie mają sumienia
Nikt nie ma prawa strzelać komuś w łeb
Katyński las to prawda święta
Z ziaren życia piecze się chleb
Niech moja Polska zawsze o tym pamięta.
Nastrój:
tagi: