wierzę?
czwartek, 16.lipica.2009, 23:13
„- Wątpić a wierzyć, to jest to samo , Piłacie. Tylko obojętność jest ateistyczna…
- oczywiście. Ja chcę wierzyć, że dobroć jest coś warta, że miłość postawi ją wysoko, ponad przesądami, że bogactwo nie jest tym , za czym powinniśmy się uganiać, że świat ma jakiś sens, a śmierci nie trzeba się lękać.
-jeżeli potrzebujesz w to wierzyć , to zaspokajasz tylko swoją potrzebę. Nie zważasz na wymóg prawdy.
- a czym że jest ów wymóg prawdy? Dyskomfortem? Brakiem zadowolenia? Według ciebie powinno się wierzyć tylko w to, co nas przejmuje lękiem, niepokojem i doprowadza do rozpaczy?
- ja bynajmniej tego nie powiedziałam
- a widzisz! Ani przyjemność, ani nieprzyjemność nie mogą być kryteriami prawdy. I nie chodzi o to, aby zrozumieć czy poznać. Istotą rzeczy jest wierzyć….
Mój sposób myślenia wywołuje nieodmiennie wybuchy śmiechu u Klaudii. Ona twierdzi , że Jeszua nie miał żadnego powodu , aby tutaj zostać. Wystarczy, że przyszedł ten jeden raz. Nie powinien bowiem dostarczać zbyt wielu dowodów. Gdyby ukazywał się stale, w sposób namacalny i oczywisty, wywierałby tym samym nacisk na ludzi , zmuszałby ich do oddawania mu czci, podporządkowałby ich prawu naturalnemu, czemuś takiemu jak instynkt. Tymczasem on stworzył człowieka wolnym. I zdaje sobie sprawę z tej ludzkiej wolności, pozostawiając nam możliwość wyboru wiary lub nie wiary. Czy można być zmuszonym do tego, żeby na coś przystać? Czy można być zmuszonym do miłości? Człowiek powinien dysponować sobą, zgodzić się na to, by uwierzyć, i na to, by kochać….
- Zawsze będzie tylko jedno pokolenie chrześcijan : tych, którzy widzieli Jeszue Zmartwychwstałego. Ta wiara zgaśnie wraz nimi, z ludźmi tego pokolenia, z chwilą gdy zamknie powieki ostatni starzec przechowujący w pamięci twarz i głos żywego Jeszui.
- nie będę więc nigdy chrześcijaninem, Klaudio. Ja bowiem niczego nie widziałem; wszystko przegapiłem, przybyłem za późno. Gdybym chciał wierzyć , musiałbym najpierw uwierzyć w świadectwo zostawione przez innych.
- a więc, być może, ty jesteś pierwszym chrześcijaninem?”
(Eric Emmanuel Schmitt "Ewangelia według Piłata")
PS: czuję się jak mistrz który kroczy własną drogą Poncjusza Piłata....
Nastrój:
tagi: